Efektywność energetyczna

Po co zwiększać produkcję energii, skoro poprzez efektywne jej wykorzystanie można zmniejszyć jej zużycie?! Opłaca się pod każdym względem – tworzone są miejsca pracy w nowych gałęziach gospodarki, zwiększamy też niezależność energetyczną kraju.

Kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polska, zużywają nadal 2-3 razy więcej energii na każdą jednostkę PKB niż kraje byłej piętnastki i nawet 5 razy więcej od Japonii.

Wzrost gospodarczy jest możliwy, bez konieczności zwiększania produkcji energii, bazując tylko na efektywnym jej wykorzystaniu. W Danii zwiększyła swoje PKB o 70% nie zwiększając zużycia energii elektrycznej przez 30 lat. Kraje rozwijające się, w tym Polska, mają jeszcze spore możliwości rozwoju bez konieczności zwiększania mocy elektrowni i mogą przejść podobną drogę.

Podnoszenie efektywności energetycznej budynków, środków transportu i firm jest w dużym stopniu niewykorzystywane, choć mogłoby dodatkowo rozwiązać problemy związane z takimi zagadnieniami jak: zanieczyszczenie środowiska, globalne ocieplenie oraz bezpieczeństwo energetyczne kraju. Ograniczanie zużycia energii obniża koszty eksploatacji i przyczynia się do oszczędności w wydatkach przy jednoczesnym zachowaniu komfortu cieplnego, a także służy ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych i innych zanieczyszczeń, co w efekcie przynosi również i inne korzyści – np. w poprawie zdrowia publicznego i ograniczenia wydatków zdrowotnych. Dodatkowo w wielu państwach uznaje się, że efektywność energetyczna przynosi korzyści dla bezpieczeństwa narodowego, ponieważ może przyczynić się do ograniczania poziomu importu energii z zagranicy oraz spowolnić tempo wyczerpywania krajowych zasobów energii.

Rocky Mountain Institute wskazuje, że „w obiektach przemysłowych istnieje wiele możliwości zaoszczędzenia od 70 do 90% energii i kosztów oświetlenia, wentylacji i systemach pomp; 50% w silnikach elektrycznych; i 60% w obszarach takich jak ogrzewanie, chłodzenie, wyposażenie biur i urządzenia biurowe.” Ogólnie można by zaoszczędzić aż do 75% energii elektrycznej zużywanej dziś w Stanach Zjednoczonych przy zastosowaniu środków poprawy efektywności, które kosztują mniej niż sama elektryczność.

To stwierdzenie pozostaje prawdziwe także dla właścicieli domów: nieszczelne przewody systemów grzewczych przez lata pozostawały niewidocznym winowajcą nadmiernego zużycia energii. W rzeczywistości badacze z amerykańskiego Departamentu Energii i ich konsorcjum, Residential Energy Efficient Distribution Systems odkryli, że wydajność przewodów może wynosić jedynie 50-70%. Departament Energii oszacował, że istnieje możliwość zaoszczędzenia energii na poziomie 90 miliardów kWh poprzez zwiększenie efektywności energetycznej budynków.

Najbardziej energochłonną branżą w gospodarce jest sektor budowlany.

Nowe budynki muszą spełniać coraz wyższe standardy efektywności energetycznej, natomiast istniejące obiekty, zarówno publiczne jak i prywatne są często niedogrzane i energochłonne. W źle ocieplonych budynkach – domach, biurach i marnujemy mnóstwo energii. W Polsce budynki zużywają 40% całości energii, z czego ponad 2/3 na ogrzewanie. Unia Europejska szacuje, że w przeciągu kilku lat w nowo budowanych domach można zredukować zużycie energii na ogrzewanie o 70%.

Efektywność energetyczna w przemyśle

Nawięcej, bo aż ¾ elektryczności zużywa się w przemyśle, w domach jedynie ¼, podobnie jest z w przypadku innych rodzajów energii. Okazuje się, że oszczędności energii w tym sektorze nie wymagają wysokich nakładów finansowych, często wystarczy po prostu chcieć. Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacuje, że efektywność przemysłu można łatwo zwiększyć o 18-26%, bez żadnej rewolucji technologicznej, lecz przeprowadzając zwykłą optymalizację procesów i infrastruktury. Dalsze inwestycje, oparte o powszechnie dostępne technologie, pozwalają podwoić oszczędności.

Szacuje się, że poprawa efektywności energetycznej we wszystkich obszarach – ogrzewaniu domów, utrzymaniu infrastruktury miejskiej, w przemyśle i in. na poziomie 20-30% może być osiągnięta praktycznie „od ręki”, przez zmianę nawyków i wykorzystanie dostępnych, standardowych technologii. Przy większym zaangażowaniu i niewielkich inwestycjach w domach i przemyśle  można osiągnąć oszczędności zużycia energii do 50%.

Jesteśmy pierwszym pokoleniem na Ziemi, która ma dostęp do nowych technologii pozwalających mieszkać w komforcie cieplnym i bez troski energetycznej. Dajmy sobie szansę z tego skorzystać.